dziurawcałym

zdrowy rozsądek. oczy i uszy szeroko otwarte. polityka. media. gospodarka.

Windows – każdy narzeka, każdy używa

z 44 komentarzami

Zabawna jest marketingowa otoczka wokół iPhone i produktów Apple, o czym Zając pisał poniżej. Ciekawy jest też panujący wśród użytkowników sieci, multimediów i komputerów trend polegający z grubsza na snobowaniu się na lekką „alternatywę”. Przejawia się nielubieniem każdej firmy / produktu, który staje się zbyt popularny i traci powiew undergroundu.

Tak jest w przypadku Google, które z fajnej firmy w oczach internautów przerodziło się w monstrum wokół którego narastają teorie spiskowe i szerzące nienawiść strony.

 

 

Podobnie stało się z do niedawna uważaną za alternatywną przeglądarką Firefox czy choćby naszym Gadu-Gadu, którego dominująca pozycja na rynku tak kłuje w oczy, że jacyś frustraci zwalczają już nie tylko sam program, ale i jego twórcę, o czym na stronie SocjalGadu.

 

To jednak nic przy fanatyzmie fanów systemów operacyjnych Linux czy Mac OS. Cóż, wiadomo. Bill Gates to wcielone zło, dążące do władzy nad światem:

Lubienie Windowsa czy podziwianie Gatesa jest w kręgach sekciarzy powodem do wyśmiewania niekumatego delikwenta, który daje zarobić korporacjom i używa tego samego oprogramowania, co gospodynie domowe lub, o zgrozo, początkujący użytkownicy. Nie ma to jak poprawić sobie samopoczucie i obśmiewać faceta, który dzięki własnej obrotności, sprytowi, wyrachowaniu i także pomysłom zbił największy majątek w tej części kosmosu. Zarzuty że kradł cudze pomysły? Może. Ale był i jest skuteczny. I nie wynika to ze spisku, tylko tego że Windows jest po prostu najlepszym systemem operacyjnym jaki stworzono.

Pęd do pseudo alternatywy sprawnie wykorzystuje Apple, który choć jest tak samo wyrachowanym molochem jak Microsoft, cały czas główkuje marketingowo, jak się odróżnić od Billa Gatesa i wykorzystać ludzką naiwność. Efektem są sekty fanatyków takie jak iWait.org , które na kiepawy gadżet jak iPhone czekają tydzień na ulicy. Efekt? Telefon za ciężkie pieniądze, w którym, mimo dostępu do Internetu, nie możemy edytować pliku Worda czy PDF, który otrzymaliśmy mailem. No, ale ładnie wygląda.

Żeby była jasność. Używałem Mac OS od dziewiątki w górę. Niestety, Mac w Polsce (bo nie jesteśmy w USA, gdzie ich pełno) – jest po prostu wrzodem na tyłku. Bez doinstalowywanych translatorów nie da rady. Inaczej ktoś prześle prezentację w pliku .ppt czy plik worda i mamy problem. Używanie u nas Maca do codziennych zastosowań mija się celem. Chyba że ktoś podchodzi do sprawy ideologicznie.

Linux – darmowy, łał. Tak, ale darmowy tylko, jeśli twój czas nie ma dla Ciebie wartości i chce Ci się główkować jak odtworzyć mp3 czy zainstalować drukarkę np. w dystrybucji Linux Suse. Ma to dobre strony. Poznasz wielu znajomych na specjalistycznych forach internetowych linuxowców, gdzie będziesz zaglądał kilka razy dziennie. Linux nie jest i nigdy nie będzie systemem stworzonym dla końcowego użytkownika.

Windows – najlepszy. Nie rozsądzam czy z powodu swojej masowości, czy rozwiązań. Awaryjność jest mitem (używanie jednej instalacji Windows XP przez 2 lata nie jest rzadkością), a jego kompatybilność – bije wszystko. Każdy potrafi go obsłużyć – Aborygen, baba z Białorusi i Eskimos. Że pozycja Windowsa osiągnięta nie zawsze zgodnie z etyką, że Microsoft nadużywał pozycji, co już mu udowodniła Komisja Europejska? Ok, ale co to może nas obchodzić? Windows najlepszy jest i basta.

 

 

 

Written by bogusz

lipiec 2, 2007 @ 11:34 am

Napisane w gospodarka

Odpowiedzi: 44

Subscribe to comments with RSS.

  1. Pieprzysz bzdury – po pierwsze konfiguracja większości (idioto odpornych) dystrybucji Linuxa jest o wiele łatwiejsza od Windows – w dodatku przy starcie otrzymujesz właściwie niezbędne oprogramowanie, co jest bardzo ważne i nie musisz godzinami doinstalować oprogramowania. Instalacja jest znacznie łatwiejsza niż w windows, wszystko można zrobić za pomocą jednego programu.
    Po drugie minęły już czasy, że Linux w jakieś dziedzinie jest gorszy od Windows – zarówno w sprzęcie (baaa jeżeli chodzi o laptopy to Windows jest daleko w tyle, przynajmniej tak było z moim Amilo), czy przytoczona przez Ciebie drukarka ;-) opierasz się na hasłach i stereotypach ;-)
    Nie mam żadnych problemów ani ze skanerem, ani z drukarką, ani z kartą graficzną, ani z pamięciami USB, etc. (windows za to nie może obsłużyć klawiatury multimedialnej, bo sterowniki się gryzą, hehe)

    W czym Windows ma być najlepszy ? Nie spełniając żadnych standardów i próbując narzucać swoje czy po prostu poprzez to, że jest to najbardziej dziurawy system(w dodatku nie łatany), jądro niestabilne nie zdolny obsłużyć starszego sprzętu (Windows XP, ma programy we wszystkim przed 1998 rokiem) czy Vista która sama w sobie ma absurdalne wymagania sprzętowe, które spełnia około 20% komputerów na świecie.

    Po trzecie jest to pewna filozofia życiowa – ja przestałem używać Windows z powodów ideologicznych, jako antykapitalista to chyba zrozumiałe ;-)

    Tutaj masz mój pulpit: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5b1a915a7bcdc5b9.html

    drabina

    lipiec 2, 2007 at 12:26 pm

  2. Powiedz ile czasu zajęło Ci ogarnięcie niezbędnej wiedzy i skonfigurowanie sprzętu tak, żeby działał? Czy jeśli twoja dziewczyna siądzie na chwile do twojego kompa, to będzie mogła coś zrobić sama, bez twoich tłumaczeń i pomocy? Chodzi o to, że sprzet ma być urządzeniem praktycznym i użytwkowym, a nie osobistym ołtarzykiem, który wyraża antykapitalistyczne – w tym przypadku – fobie :) Pzdr.

    bogusz

    lipiec 2, 2007 at 12:29 pm

  3. @drabina: Nie spełniając żadnych standardów i próbując narzucać swoje czy po prostu poprzez to, że jest to najbardziej dziurawy system(w dodatku nie łatany).
    - ktorych standardow nie spelnia?
    - skad masz dane, ze nie jest latany?
    Co do wymagan sprzetowych – sorry dude, ale pogodz sie z tym, ze postep technologiczny powoduje, ze nie oplaca sie robic i optymalizowac cos, zeby chodzilo to na p3 800mhz jakiegos maniaka, skoro na core dziala swietnie.
    a jeszcze co do antykapitalistycznych powodek – rozumiem, ze prad sam sobie produkujesz i nie korzystasz z uslug monopolistow?

    zajac

    lipiec 2, 2007 at 12:33 pm

  4. Zaczynałem przygodę z linuxem w czasach gdy nie było jeszcze tak łatwo – obecnie (mówię o ostatniej instalacji Kubuntu 7.04) , łączne skonfigurowanie zajęło mi 30-45 minut – sterowniki do drukarki (HP Colorlaser jet 2600n) są domyślnie wbudowane w jądro, Skaner (jakiś Canon, staruszek ale wiernie mi służy) również – o sterownikach do karty dźwiękowej, sieciowej, etc. również – jedynie musiałem zainstalować sterowniki do GF 6600 GT – co ograniczyło się do ściągnięcia plików z repozytorium (2 minuty) i edycji pliku Xorg.conf (2 minuty ale można to graficznie zmienić ale preferują tryb tekstowy).
    O internecie nie muszę wspominać, od razy wykrył router oraz samo Chello.

    Ogarnięcie wiedzy, to tak jak pisałem – od dłuższego czasu używam Linuxa więc ciężko jest mi powiedzieć, oczywiście zdaję sobie sprawę że to co dla mnie jest łatwe dla kogoś innego już nie koniecznie ale rozprawianie się, że jest to nie wiarygodnie ciężkie jest po prostu hasłem sprzed paru lat, dawno nie aktualnym, bowiem większość dystrybucji strasznie skręca w stronę łatwości obsługi, czasem za cenę ideologii czy wydajności… ale to oddzielna bajka, wszystko staje się klikane…

    Dla mnie Linux jest zdecydowanie bardziej praktyczny od Windows i mówię to jako fotograf – jest Gimp (toporny ale możliwości takie same jak photoshop), Xnview oraz Digikam (nie ma sobie równych, mówiąc szczerze i obiektywnie).

    Co do mojej dziewczyny, to nie miała żadnych problemów – sama doszła do wniosku że ma dosyć ciągle wieszającego się komputera, bowiem nastąpił konflikt sterowników płyty głównej z kartą graficzną ;-) i nie ma żadnych problemów.

    drabina

    lipiec 2, 2007 at 12:44 pm

  5. co do dziur: to proszę: Windows 98 http://secunia.com/product/12/ (10%)
    Windws XP – http://secunia.com/product/22/
    Ubuntu 6.06 – http://secunia.com/product/10611/

    Co do optymalizowania, jest sens póki takie konfiguracje są w użyciu, każdy chce używać najnowszego oprogramowania
    Po za tym Windows, jak sam – przypadkowo – zauważyłem – nie optymalizuje oprogramowania, co jest horrendalne, spójrzmy nawet na nasze urzędy, które muszą się męczyć z MS Office – muszą instalować nowe wersje (które mają coraz większe wymagania i coraz wolniej działają) by móc pozostać kompatybilnym…

    drabina

    lipiec 2, 2007 at 12:52 pm

  6. mowię że linuks jest kosmosem dla przeciętnego, końcowego uzytkownika. Jesli masz zdobyta przez lata wiedze, to ci chwała, ale ja np nie wiem jak sie edytuje xorg.conf, etc i nie za bardzo mam czas, by sie tego uczyć, szczegolnie ze mam pod reka inny, dzialajacy system, ktory 90 proc. uzytkownikow takich jak ja nie narzuca zadnych ograniczen.
    Wieszajacy sie windows to w 99 proc wina uzytkownika. Wystarczy uzywac myslac, lub stosujac sie do kilku prostych zalecen i system stoi jak kolumna zygmunta. XP na moim laptopie instalowalem w maju 2006 i nie zanosi sie na reinstalacje w ciagu najblizszych 12 mcy, chyba ze sprzedam dziada. I bynajmniej nie odiwedzam tylko strony wordpressa i nie korzystam tylko z worda. Wiec kto tu posluguje sie mitami?

    bogusz

    lipiec 2, 2007 at 12:55 pm

  7. co do gimpa i porownania do photoshopa – akurat w mojej firmie grafik chcial pracowac na gimpie by ciac koszty. niestety po tygodniu pracy trzeba bylo sie wykosztowac na PS bo wiekszosc funkcji nizbedna mu do pracy w gimpie nie istnieje.

    mialem swego czasu ,,przygode” z auroxem. instalowalem go 3 lub 4 razy i za kazdym razem inne urzadzenie nie chcialo dzialac.

    jeszcze co do latwosci instalacji – kurde chlopie. kiedy ostatni raz instalowales XP?
    wkladasz plyte, klikasz ok, podajesz partycje i finito. za 20 minut wracasz do kompa i masz system postawiony.

    z innej beczki – jaki racjonalny argument mozesz mi przedstawic, bym przesiadl sie z windowsa na linuxa? mam xp pro sp2 oem dellowski, darmowy open office itp. poza winda nie mam zadnego komercyjnego programu. ja nie widze ABSOLUTNIE zadnej korzysci, ktora moglaby mi dac zmiana windy na lina. a na ideologie sie nie lapie, bo sam jestem zlyyym kapitalista :D

    zajac

    lipiec 2, 2007 at 12:56 pm

  8. Do Bogusza: nie musisz wiedzieć jak się konfiguruje plik xorg.conf ani większość innych plików konfiguracyjnych, obecnie większość z nich spokojnie możesz edytować za pomocą graficznych konfiguratorów → osobiście preferuję ręczną edycję ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie by użyć graficznych narzędzi. Podobna sprawa ma się w Windows, większość osób nawet nie wie, że i ten system ma konsolę (z poleceniami na wzór Unixa) a nawet tryb tekstowy i nikt Ci nie karze tekstowo edytować plików, jak mówiłem minęły już czasy kiedy Linux faktycznie mógł sprawić problemy zwykłemu użytkownikowi.

    Odnośnie wieszające się Windows – no nie tak zupełnie 99% to winy użytkowników, masz rację że w większości wypadków tak jest, ale bardzo często przyczyną, jest np. konflikt sterowników, głównie płyty głównej (sic) z innymi komponentami → Windows po prostu sobie nie radzi.

    Np. częstym problemem jest zawieszanie się systemu przy podłączaniu/odłączaniu pamięci (np. USB, flash dysków – np. aparaty cyfrowe) czy błędne rozpoznawanie ich → mi Windows uparcie twierdzi że Sony Alpha to nie Sony Alpha a jakiś inny model aparatu ;-)

    Ja również nie instalowałem Win XP na kompie od jakiś 2 lat ale przydałoby się format bowiem już muli, mimo dbałości, czyszczenia, etc. Ale tutaj macie kolejną niedoskonałość systemu → nawet używany typ partycji przez Windows , NTFS oraz FAT jest wolny oraz zawodny (łatwo utracić dane ale co prawda łatwo je odzyskać) jest chore oraz wymagana “defragmentacja” dysku…

    Na laptopie już nieco częściej instalowałem dla swojej matki, która nie mogła ogarnąć tego wspaniałego systemu ;-) hehe

    GIMP – Photoshop – to jest kwestia sporna, możliwości są bardzo zbliżone (każdy fotograf jest podobnego zdania a sam program zbiera bardzo dobre noty w pismach fotograficznych) ale w dużej mierze, umiejętność obsługi danego programu, zależy od doświadczenia, przyzwyczajenia, etc. dodatkowo istnieje komercyjny program Pixel32(w Polsce dystrybucja jest prowadzona pod nazwą Pixel) który jest zdecydowanie optymistycznie przyjmowany przez środowisko. W dodatku, jak już wspominałem, mamy również program DigiKam, który nie ma swojego odpowiednika dla środowiska Api i jest wspaniałym kombajnem dla fotografa ;-)

    Aurox – to wyklęte i zapomniane dziecko pingwina ;-) Tutaj się z Tobą zgadzam, że Aurox był słaby (nie jest już rozwijany) i nie warty uwagi ;-) po za tym było to wieki temu ;-)

    Instalacja – a jak myślisz, że jak wygląda instalacja, większości dystrybucji linuxa ? wkładasz płytę i pyk, masz przy okazji możliwość wyboru zainstalowanego oprogramowania, dociągnięcia instalacji z internetu (np. dla komputerów bez czytnika cd-rom – wtedy zamiast płyty wkładasz dyskietkę) i pyk instalacja trwa 20 minut, otrzymujesz w zamian system w pełni gotowy do pracy, z pakietem biurowym (zamiast Wordpada w Windows), narzędziami internetwymi (od przeglądarki po klienty FTP i edytory html), gry, narzędzia multimedialne, graficzne, etc.

    Racjonalny argument ? – Darmo, stabilność, wydajność, bezpieczeństwo, dojrzałość, łatwość pracy, wszechstronność, etc.

    drabina

    lipiec 2, 2007 at 10:05 pm

  9. szczerze mowiac, nie wiem jak wyglada instalacja linuxa dzis. od czasu auroxa sie zrazilem. moze kiedys w wolnej chwili sie tym jeszcze pobawie.

    zajac

    lipiec 3, 2007 at 9:05 am

  10. jaki użytkownik taki system.

    Taki Suse czy ubuntu w najnowszej wersji instaluje się równie szybko (jak nie szybciej) jak Windowsa i w przypadkach które widziałem wykrywał sprzęt w 99% z drukarkami włącznie.l

    Windows jest złem dla wszystkich którzy tego chcą. Z linuksem to samo.

    Nie lubicie windowsa? ok, nie korzystajcie. Nie lubicie linuksa? Ok, nie korzystajcie.

    ale po co zaraz psioczyc na ten drugi? chec dowartosciowania sie? czy sprawia przyjemnosc zjezdzanie innych?

    dajce se spokoj Panowie, zajmijcie sie czyms pozytecznym.
    Ja mam i windowsa i linuksa. Ich skutecznosc jest zalezna ode mnie.

    Arvind Juneja

    lipiec 3, 2007 at 11:17 am

  11. Jak widzisz Arindzie, nie odsądzamy nikogo od czci i wiary, a piętnujemy impregnowanych na rzeczywistość fanatyków. Kilkukrotnie podkreślałem, że Linux nie jest moim zdaniem system dla końcowego, masowego użytkownika. Że w innych zastosowaniach się sprawdza? Oczywiście. Jak jednak widać, nie mam pretensji do obiektywizmu, bo piszę z pozycji właśnie normalnego, średnio zaawansowanego użytkownika komputera. I jeśli psioczę na coś, bo rzeczywiście w moich rękach się nie sprawdziło – to mam do tego prawo – bo nie twierdzę, że to prawda objawiona :)
    Wiadomo, ilu ludzi, tyle doświadczeń. Pzdr

    bogusz

    lipiec 3, 2007 at 11:25 am

  12. Arvind: tu nie chodzi o psioczenie, tylko fakt że wiele osób posługuje się stereotypami oraz mitami wokół Linuxa a to źle wróży ;-)
    To jest tak samo jak twierdzenie, że żyd jest żydem i dlatego jest zły…
    Tak samo jak Linux – dla wielu użytkowników Windows, coś co jest inne, coś czego nie znają – jest gorsze… (równie dobrze można to odnieść do wierzących, którzy w różnych wydarzeniach – których nie rozumieją – szukają ręki boskiej)

    Dlatego Zajac, pobierz sobie jakąś dystrybucje linuxa (live cd) i zobacz czy to taka czarna magia, hehe

    drabina

    lipiec 3, 2007 at 12:03 pm

  13. Bogusz ale linux taki jak suse może być używany przez dłuuugi czas bez ani jednego uruchomienia konsoli. Moja mama używała ubuntu a ledwo się z windosem zapoznała także nie zgodzę się z twierdzeniem że Żaden linux nie jest stworzony dla klienta masowego i końcowego.

    czasy się zmieniają.

    Ubuntu, Suse , (auroksa dawno nie używałem a mandrivy nie lubię .. takie tam urazy :] ) są jak najbardziej dla ludzi którzy nigdy z linuksem styczności nie mieli i sa dla nich równie użyteczne co windows dla osób które informatykami nie są.

    i tyle. Nie twierdze jednak że są lepsze od siebie czy od windowsa. Są podobne a to co dla kogo lepsze pozostawię jego własnej opinii.

    Drabina: słowo “psioczy” samo mi się napisało po przeczytaniu Twojego wstępu “Pieprzysz bzdury” :) od tak.

    Arvind Juneja

    lipiec 3, 2007 at 1:30 pm

  14. Coz. lamerem komputerowym zupełnym nie jestem, a Suse nie ogarnąłem, mimo prób. Podszedłem do niego naprawde bez uprzedzeń. Oczywiście, moglbym sie zawziąc. Jednak pecet to maszyna uzytkowa, a ja nie bede spedzal dlugich godzin dochodzac, jak ma działać. Sorry. Intuicyjność Suse? Zadna. Koniecznośc sprawdzania w necie co sie kryje za kazda funkcja i jak mam zrobic to, co chce by zostało zrobione? – w moim przypadku za kazdym razem. I dziwisz mi sie, ze wole winde, która mam obczajoną jak zakamarki wlasnego lozka? :)

    bogusz

    lipiec 3, 2007 at 1:36 pm

  15. szczerze mówiąc to mam dziwne wrażenie że rozmawiamy o dwóch zupełnie innych distrach.

    Którą wersję Suse masz na myśli? Ja mówię o takiej z ok 2 miesięcy wstecz. Instalacja tam opiera się na mniejszej ilości kliknięć niż windowsa a interface jest prawie taki jak na windowsie plus ma wbudowanego XGL’a wiec jest fajniej :)

    Arvind Juneja

    lipiec 3, 2007 at 3:34 pm

  16. @drabina ,,Dlatego Zajac, pobierz sobie jakąś dystrybucje linuxa (live cd) i zobacz czy to taka czarna magia, hehe”

    uzywalem m.in. knoppixa
    nie twierdze, ze uzywanie linuxa to magia. siedze w branzy, na tyle, ze bym sobie w tym poradzil. tyle, ze nie widze sensu na razie.

    zajac

    lipiec 3, 2007 at 3:47 pm

  17. @ arvind: walczyłem z suse jakies 1,5 roku temu. Zniechęciłem się i nie próbowałem więcej, nie interesowały mnie nowsze dystrybucje. Reakcja prosta – godna małpy w zoo – ale najbardziej naturalna w sytuacji kiedy mam inny system, który przy moim użytkowaniu nie narzuca mi żadnych ograniczeń.

    bogusz

    lipiec 3, 2007 at 7:28 pm

  18. Echh.. jestem zachwycony tym artykulem i komentarzami. Cudo po prostu!
    Kilka moich uwag-spostrzezen- zachwytow wrecz nad niekonsekwencjami autora
    1. Gdzie w MAC OS koniecznosc doinstalowywania jakichs translatorow? I co to w ogole sa te “translatory” do czego to sluzy?
    2. Czy miales Pan Panie Bogusz kontakt z jakas nowa dystrybucja Linuxa? Polecam. Zobacz, pobaw sie (doslownie) a pozniej pisz.. opierajac sie na tym co dzieje sie w tej materii teraz a nie 1,5 roku temu.
    3. Piszesz o tym, ze Linuxa trzeba znac, zeby go uzywac a pozniej sam przyznajesz sie, ze Windowsa masz obczajonego lepiej niz zakamarki wlasnego lozka. Czy to wiec nie jest tak, ze nazywasz ten system najlepszym, gdyz jego wlasnie znasz? Walczysz jak piszesz z “fanatyzmem”.. a sam zachowujesz sie jak pliszka co wlasny ogonek chwali..

    Nieco o mnie:
    Uzywam i Windowsa i MAC OSa. Tego pierwszego od lat nastu, drugiego od dwoch. Do tego drugiego doszedlem bawiac sie Linuxem – ciagla walka (w Windowsie) z zagrozeniem sieciowym, stabilnoscia systemu, ciaglymi konserwacjami rejestrow, defragmentacjami, spowodowala, ze zaczalem rozgladac sie za (uwaga – kontrowersyjne!!) bardziej przyjaznym uzytkownikowi systemem.
    Kiedy zakupilem ibooka bylem oszolomiony i wrecz zdegustowany tym, jak malo MAC OS wymagal ode mnie wiedzy i umiejetnosci. Spotkany kumpel – informatyk usmial sie, keidy powiedzialem mu, ze przy Windowsie MAC OS wyglada jak system dla debili. Odpowiedzial: To nie jest system dla debili, tylko dla uzytkownika. Po co masz znac sie na jego konserwacji, naprawach? Ty masz uzywac programow, nie systemu. I tak wlasnie jest.
    Pozdrawiam

    dorjaaz

    lipiec 3, 2007 at 9:33 pm

  19. 1. Pracując jeszcze niedawno na mac os 9.2 (wiem ze stary, narzucony przez firme) dzial IT instalowal nakladki tlumaczace makowi dokumenty .doc i inne.

    2. Nie miałem i nie zamierzam mieć kontaktu. Zniechęciłem się i mi wystarczy. Podkreślam słowo “MI”, bo jak widzę uważasz, że piszę tu prawdę objawioną. To moje, SUBIEKTYWNE odczucia.

    Poznawanie nowej dystrybucji Linuxa w mojej sytuacji jest pozbawione sensu. Jakkolwiek user-friendly by ona nie była, będzie ode mnie wymagać jakiegoś (choćby minimalnego) nakładu czasu i energii na poznanie. Co w sytuacji, kiedy (znów się powtarzam) mam system, który spełnia moje wszystkie wymagania – jest krokiem nielogicznym. Wolę wykorzystać ten czas by pobiegać wieczorem.

    Pliszka co własny ogonek chwali? Oczywiście. Windows mi pasuje jak ulał od początku i dlatego WG MNIE jest najlepszy. Sa systemy lepsze? Ok, ktos ma inne potrzeby, uzywa innego. Ja juz mam swoj i nie zamierzam go zmieniac, tylko dlatego, ze ktos tak twierdzi.

    Chyba ze napotkam ze strony windowsa na ograniczenie, które spowoduje ze nie bede mógł wykonac czegos, co bym chciał. Na razie nie spotkalem.

    Tylko proszę nie kontruj ostatniego argumentu na zasadzie “mógłbyś zrobić znacznie wiecej rzeczy niz na windowsie, ale o tym jeszcze nie wiesz”, bo to przypomina zdanie wygłoszone przez jarka kaczynskiego lub bodajże dorna: “Ci, ktorzy sa przeciwko nam tez sa z nami, ale jeszcze o tym nie wiedzą”. Taki pisowy przymusik.
    Pzdr

    bogusz

    lipiec 3, 2007 at 10:04 pm

  20. aha, a sprawy takie jak niestabilnośc systemu czy inne mityczne crashe? moj windows stoi juz 1,5 roku i smiga az miło. Nie wymaga to ode mnie niczego.

    bogusz

    lipiec 3, 2007 at 10:09 pm

  21. Stabilność systemu to jest nie tylko to czy Ci się on wywala, czy też nie (mityczne niebieskie ekrany) ale także stabilność działania aplikacji, błędy, komunikaty a tego jest pełno – explorer może wywalić przy każdej, lepszej, okazji wywalić się (np. u mnie przy dużych plikach .avi ciągle się wywala i cóż to moja wina ? od początku taki był)

    drabina

    lipiec 4, 2007 at 7:44 am

  22. drabina – postanowilem sprobowac ponownie – jakaz to wiec wersje ubuntu polecasz?
    jesli mozesz to zapodaj linka to sciagne.

    zajac

    lipiec 4, 2007 at 10:22 am

  23. Jeżeli chodzi o Ubuntu (czyli z domyślnym środowiskiem GNOME), to polską wersję Ubuntu , z uwagi na przystosowanie go do polskich warnków i pełne wsparcie multimediów: http://ftp.pwr.wroc.pl/pub/linux/ubuntu-others/Ubuntu7.05-desktop-i386-Fulmar.iso

    drabina

    lipiec 4, 2007 at 2:40 pm

  24. Zeby nie było zesmy zakute pały – zasysamy obaj, obczaimy. Ale nie powiem, zebym przystepował do sprawy z entuzjazmem.

    bogusz

    lipiec 4, 2007 at 2:48 pm

  25. Bitwy przekonań do tych systemów toczą się od powstania tych systemów i za pewne nigdy się nie zakończą, temat ten był już przerabiany na tysiącach stron i fór internetowych. Nie ma idealnego, uniwersalnego systemu. Użytkownik powinien mieć wybór, każdy nie musi używać Windows’a, jednak jeśli linux czy Mac mają być dla kogoś niefunkcjonalne, to niech zostanie przy Windows’ie. Trzeba podzielić grupę odbiorców tych systemów. Ja widzę to tak, że Windows jest systemem użytkowym, natomiast linux jest środowiskiem programistów i innych speców od IT. Myślę, że tak jest kojarzony i tak powinien być rozróżniany. Nie widzę sensu kłótni pod kątem, który lepszy dla KAŻDEGO. Każdy wybiera system, który lepiej mu odpowiada. :-)

    bazl

    lipiec 4, 2007 at 7:38 pm

  26. żałosne … najlepsze było zdanie z kompatybilnością i tu jest racja, windows jest kompatybilny z kazdym wirusem, ad awarem itp ;) jedna wielka dziura gdzie bez antywirusa firewalla mozna instalowac system co dizennie najlatwiej mozna to pokazac na przykladzie sasera ktory sparalizowal na dlugo uzytkownikow windowsa … a my smialismy sie glosno… a ze ktos mowi ze kliknal na ikonke i cos mu sie otworzylo albo zainstalowal winampa i mowi ze jest haker jest smieszne ;) … hah albo taka lama umi obsluzyc trojana :D to juz wogole szpanci a ja na to mowie … STFU lejm !

    Pecholl

    lipiec 5, 2007 at 6:03 pm

  27. kolego, jade na 1 instalce windowsa od 1,5 roku. nie mam zadnego antywira, uzywam tylko firewalla systemowego. System smiga az miło. Wystarczy wiedziec czego sie chce, nie klikac jak małpa, myslec i nie lazic po pornosite’ach :)

    bogusz

    lipiec 5, 2007 at 6:50 pm

  28. Pechol, zluzuj.
    Bogusz, nie musisz rezygnowac z pornositeów żeby czuć się bezpiecznie :) grunt to wiedzieć na jakie wolno wchodzić a na jakie nie :)

    ps. dla tych którzy mają windowsa i momentami czują się nie pewnie z nową aplikacją czy stroną internetową.

    Jeśli macie mocne maszyny, postawcie sobie na nich wirtualną maszynę i na niej testujcie wszystko. Nie ma lepszego wyjścia jeśli już koniecznie chcecie coś przetestować :)

    Arvind Juneja

    lipiec 6, 2007 at 2:19 pm

  29. pornosite’y to skrót myślowy – wiadomo że chodzi o myślące używanie komputera. A tak z ciekawosci arvind, jakie podstawowe parametry musi miec hardware, by postawic wirtualna maszyne i co to za soft jest?

    bogusz

    lipiec 6, 2007 at 2:25 pm

  30. noo po tym mozna poznac najlepszy, bezpieczny system.. ze trzeba postawic na nim drugi “wirtualny” i kozystac z owego, by czuc sie bezpiecznie..
    cuuudne..

    bogusz. nie pisze swoich prawd objawionych, polemizuje z Toba wytykajac Ci cos, co zarzucasz mi..
    .. przeczytaj dokladnie swoj artykul i wypisz w punktach swoje peany na temat windowsa.. a pozniej znajdz miejsca, w ktorych piszesz, ze to najlepszy system DlA CIEBIE.. kt tutaj prawdy objawione pisze?
    i powtarzam.. piszesz o linuxie majac kontakt z nim ostatni raz 1,5 roku temu.. piszesz o MAC OSie myslac o 9-tce..
    sorryy.. zenada.. zero profesjonalizmu..

    dorjaaz

    lipiec 6, 2007 at 9:45 pm

  31. Napisałem, że ze Mac OS mialem styczność OD 9 w górę. Do dziś. Czytaj dokładnie, zanim zarzucisz komuś cokolwiek i przy okazji polecam jakiś free os online kurs interpunkcji.

    bogusz

    lipiec 6, 2007 at 11:54 pm

  32. Zarzucam Ci niekompetencje i stronniczosc. Wybacz.
    Sam przyznajesz sie do niej w jednym z komentarzy do komentarzy piszac (klaryfikujac Twoj tekst), ze Windows jest najlepszy bo go znasz. Jesli kierujac sie takim kryterium (plus nieznajomosc “dzisiejszego” Linuxa [piszesz, ze nawet nie jestes tym zainteresowany] oraz pamietajac o MAC OS patrzac na niego przez przyzmat dziewiatki) jak mozesz byc obiektywny?

    ps. poprosze o zaznaczenie bledow interpunkcyjnych w moim poscie.. zarowno tym, jak i poprzednim.
    Rozumiem, ze jesli argumenty sie koncza, warto pojechac ad personam?

    dorjaaz

    lipiec 7, 2007 at 1:27 pm

  33. czy ja niewyraźnie piszę? Używałem Mac os od 9 do os x.
    Stronniczość? Jak najbardziej. Bo wyrażam tu MOJE opinie, nie mam ani procenta woli by być obiektywnym. Pzdr.

    bogusz

    lipiec 7, 2007 at 2:20 pm

  34. “Stronniczość? Jak najbardziej. Bo wyrażam tu MOJE opinie, nie mam ani procenta woli by być obiektywnym.”

    Jasne,z e masz takie prawo. Czemu wiec nie dajesz takiego prawa uzytkownikom Linuxa i MAC OSa? W komentarzach padl nawet gdzies tekst o “sekciarzach”.
    Czy majac na uwadze swoj brak woli bycia obiektywnym, nie zaliczasz sie przypadkiem do nich?
    Nasuwa mi sie na mysl zdanie o drzazdze w oku blizniego itd..
    Pozdrawiam

    dorjaaz

    lipiec 7, 2007 at 2:30 pm

  35. Jeszcze jedno – a propos mojego zawodu Twoim “artykulem”.
    Naprawde liczylem na rzetelny tekst porownujacy. Ty nie porownujesz. Stosujesz ta sama metode co “sekciarze” i “fanatycy”. Deprecjonowanie innego systemu, bez zapoznania sie z innymi.
    Powtorze: nowego Linuxa nie znasz i nie zamierzasz nawet. Jako argument na “nie” dla MAC OS podajesz koniecznosc doinstalowywania “translatorow” w starej jak swiat dziewiatce.
    Gdybys napisal: Kocham Windowsa, dla mnie jest najlepszy, najlepiej go znam i to mi wystarczy – nie czepialbym sie.
    Zauwaz, ze czepiam sie artykulu. A sam dales do tego przyczynek zaprzeczajac swoim “obiektywizmom artykulowanym w swoich komentarzach.
    To tyle z mojej strony.
    Nie zamierzam porownywac systemow. Korzystam z obu i mam swoje zdanie.
    Zareagowalem jedynie na nierzetelny tekst.
    Pozdrawiam

    dorjaaz

    lipiec 7, 2007 at 2:36 pm

  36. Twój artyuł wygląda za to jak tekst fanatyka Windowsa. Czytałem troche komenatarzy i (może ejszcze ktos to preczyta) odpowiem na kilka zarzutów linuksa.

    Odrazu poinformauje was, że z Windowsa korzystałem 11lat! A z linuksa (z podobno trudnej dystrybucjii) tylko 2 miesiące. I jak wyglądają moje doswiadczenia…

    Instalacja:
    Windows… Dalej, Dalej, F8, Enter… (Czyli nic skomplikowanego)
    Linux… Dealej, Dalej, Enter, Dalej (też nic skomplikowanego :) )

    Po instalacji
    Winedows:System bez sterowników, rodzielczość 800×600 i powolnie chodzace okna.
    Linux: Ładnie wyglądający system, w rozdzielczości 1280×1024 (porpawna monitora), szybko chadzące okna, wykryte i zainstalowane steworwniki, system sie yta czy chce pobrac z sieci (sam wykrył sieć! Windows tego nie robi) aktualizacje i reszte sterowników.

    Kontakt z internetem
    Windows… Po chwili… Za 60 sekund system zostanie wyłączony… Wirus i system formatu
    linux – System stworozny do pracy w internecie, brak wirusów, świetne przeglądarki internetowe

    Oprogramowanie
    Windows… Po instalacji mamy… Notatnik, Paint i Worpad (ty chyba wszystko?) Aaa… jeszcze kalkulator

    Linux. OpenOffice, Gimp, Kilka edytorów tesktówych i binarnych, kilkanascie gier, słowniki ortograficzne, odtwarzacze multimediow, programy do magrywania płyt, a to wszystko w zaledwie 800MB na dysku!

    Obecnie nie mam z linuksem problemów, i tak jak jeszcze dwa miesiące temu instalowałem go, bedąc pewnym, że za tydzien go wywale, teraz chce wyalić windowsa :)

    Michal

    lipiec 18, 2007 at 2:45 pm

  37. Pewnie zoreintowałeś się, że nie jestem z zasady anty – Linux, ale cenię sobie własną wygodę. Nie mówię, że system jest zły w ogóle, mówię, że jest zły dla mnie – użytkownika przyzwyczajonego do tego co ma i lubi i nie szukającego zmian.

    Powiedz, ile czasu poznawania wymagał od Ciebie Linuks – od momentu pierwszego zetknięcia się z nim, do osiągnięcia pełnej funkcjonalności (w takim sensie, że nie sprawiały problemu rzeczy typu drukowanie, czy np. odtworzenie pliku flac czy wav czy też zapisanie fotki nie w RAW ale JPG). Nie pytam ironicznie, nie mówię, że to niemożliwe. Na pewno można to zrobić. Zanim to się stanie, trzeba się dowiedzieć, jak to zrobić – a ja zbyt cenie swój czas, by to robić.

    bogusz

    lipiec 18, 2007 at 2:56 pm

  38. [...] 7.04 – Pierwszy kontakt Jakiś czas temu spieraliśmy się co lepsze – Windows czy Linux. Padła tam z naszej strony obietnica, że zainstalujemy to cudo [...]

  39. [...] czas temu spieraliśmy się co lepsze – Windows czy Linux. Padła tam z naszej strony obietnica, że zainstalujemy to cudo [...]

  40. [...] czas temu spieraliśmy się co lepsze – Windows czy Linux. Padła tam z naszej strony obietnica, że zainstalujemy to cudo [...]

  41. [...] post może być dobrym komentarzem do tego posta, więc [...]

  42. drodzy koledzy popatrzcie na to w inny sposób nie musimy oceniać tych systemów pod kontem lepszy gorszy można za to znałeść alternatywy dla każdego z nich każdy ma prawo wyboru np.chcesz mieć system stabilny w którym możesz zmianic co tylko ci sie podoba wolny i niezależny -Linux , jeśli chcesz mieć system do standardowej pracy skonfigurowany maxymalnie uniwersalniei konfiguracji nie jest dla ciebie tak ważna (najwyżej przeinstaluje ) to masz Windowsa.

    Ps. Ja osobiście używam Linux ponieważ dla mnie jest to system bardzo stabilny można go dostosować do własnych potrzeb choćby gui(infers graficzny) Kde ,gnome i wille innych setki bezpłatnych programów kontrola nad systemem praktycznie nie ograniczona.
    ale nie zainstalowałbym go np. mamie na komputerze lub siostrze ponieważ to nie jest dla nich tak ważne .
    a dla ciebie co jest ważne ?

    kamil21

    listopad 1, 2007 at 12:02 am

  43. Naczytałeś się bajek człowieku i potem tworzysz takie artykuły. Windows jest prosty i łatwy, ale dopóki nie pojawią się problemy – wtedy nawet o pomoc ze strony MS trudno się doporosić albo ściemniają że to Twoja wina. TO PRAWDA ŻE TRUDNO PANIĄ ZOSIĘ W RECEPJCI UCZYĆ LINUKSA I PODSTAW INFORMATYKI, WIĘC TO SYSTEM DLA TAKIHC LUDZI. Ale jak już wejdziesz do internetu, to “łatwy system” zamienia się koszmarną pułpakę, z której wybawi Cię specjalista albo dodatkowe oprogramowanie/lub sprzęt – wirusy, spam, włamania (jeśli masz np. neostradę). I chciał czy nie chciał, jeśli używasz banku online czy innych ważnych serwisów, musisz być MOLEM internetowym, albo Twoje dane będzie znała wkrótce połowa świata. WINDOWS ma poważne błędy, które były i są dalej powielane w nowych wersjach (ale nie są to rzeczy które można wskazać palce – TU to menu nie działa). Najbardziej mnie przerażającą rzeczą w “doskonałym i nalepjszym” systemie (który wywalił się podczas prezentacji online :) ) jest tracenie plików zawartych w podkatalogach podczas kopiowania przez sieć oraz dziwne problemy z plikiem (stworzonym przez chwilą przez siebie) który “jest w użyciu” i nie można go skasować. To samo zdarza się katalogom. Takie problemy SĄ NIEDPOSZCZALNE W PROFESJONALNYCH SYSTEMACH bo jakby tam plik był zablokowany przez nieistniejacego użytkownika (dodajmy w komputerze bez internetu z 1 tylku userem) to taki np. serwer nadawał by się na śmietnik. WINDOWS NIE JESTE NAJLEPSZY I NIGDY NIE BĘDZIE ZAPEWNE bo MS jedzie na reklamie, ale jest kompromiesem pomiędzy łątwością użytkowania i ilością błędów. Podobnie jak XP teraz VIsta pokazuję narastającą patologię – te systemy są wprowadzane na rynek bez odpowiedniego wsparcia i stwarzają ogromne problemy użytkownikow. Przy następnym może to ich ostatecznie zniechęcić. Ja znam takich którzy wk..ni połamali płytkę z dołączoną płytką, gdy ich kolejna świeżo kupiona aplikacja lub gra “współpracują z Vistą” wywalała komputer.

    specjalista

    luty 8, 2008 at 12:56 pm

  44. Pulaski Furniture…

    Derrida Queries de Man 1990 Oil on canvas

    Nari

    kwiecień 18, 2008 at 11:12 am


Napisz odpowiedź