Marketing to nie wszystko
iPhone, czyli ostatnio najbardziej przez nas nielubiany gadżet, ma kolejne kłopoty. Cellular-news.com donosi, że po fali początkowego zainteresowania rewolucyjno-przełomowo-kultowy iPhone nie sprzedaje się tak dobrze jak chciałby tego Apple. Nie żebyśmy czepiali się produktu jako takiego, choć on ma wiele wad, o których pisaliśmy tu oraz tu. Nasze wkurzenie wynika z marketingowej papki jaką nam serwuje producent, który namawia do wyznawania technologicznego cielca, robiąc reklamy o telefonie, którego używałby Jezus. Litości. Czy ktoś ma nas za idiotów?
Słabe wyniki iPhone celnie skomentował na swoim blogu Edwin Bendyk:
“Cóż, okazuje się, że jednak marketing to nie wszystko i nawet ewangelizacyjny zapał specjalistów od marketingu nie wystarczy, by zdobyć dusze klientów. Może jeszcze z ludźmi nie jest tak źle.”

Hello friend of dziura w calym!
My name is Kenji Nakamura, when reading you blog I see you are interested in the new apple phone,
the iphone.
I am admin of the challenge iNeedmyPost, in which the prizes are iphones. The rules are simple create a post in our blog and get many views.
It will be an honor if you entered. Find us in http://ineedmypost.com
Bye! Kenji Nakamura. (Sorry if this seems spam XP)
ツ NiceFace
lipiec 26, 2007 at 9:22 pm
Hmm … No i jak tu nie mówić o kulcie iPhone :)
bogusz
lipiec 27, 2007 at 9:37 am