dziurawcałym

zdrowy rozsądek. oczy i uszy szeroko otwarte. polityka. media. gospodarka.

Czy polityk może być dziennikarzem? Wątpliwe.

z 6 komentarzami

Od jakiegoś czasu regularnie w “Gazecie Wyborczej” pojawiają się duże teksty Mirosława Czecha. Sygnowane “Mirosław Czech, Gazeta Wyborcza”, czyli autor jest pełnoprawnym publicystą gazety. Kiedyś, wcześniej pojawiał się w komentarzach czy felietonach z wyraźnym zaznaczeniem, że to zaprzyjaźniony ktoś z zewnątrz, zwykle podpisany “Unia Wolności” czy później “Partia Demokratyczna”.

Nie za bardzo kojarzę, kiedy dokonała się transformacja z polityka w dziennikarza. Między innymi dlatego, że teksty i komentarze Czecha niewiele wnoszą, a po ich lekturze w głowie nic nie zostaje. Zresztą nieważne, to kwestia indywidualnego odbioru.

Zwykle je czytam, ale podchodzę skrajnie nieufnie do tekstów Czecha. Od ludzi o wiele mądrzejszych ode mnie słyszałem zawsze, że przejście dziennikarza do polityki to bilet w jedną stronę, a polityk nie stanie się dziennikarzem.

Raz określiwszy swoje poglądy, nie zbuduje wiarygodności w dziennikarstwie, zawodzie wymagającym – przynajmniej w teorii – dążenia do obiektywizmu.

Oczywiście to teoria, a dziennikarze mają swoje poglądy i każdy myślący czytelnik wie jaką opcję prezentuje naczelny “Wyborczej” czy jego zastępcy – by trzymać się przykładu tej gazety. Wydaje mi się jednak, że tylko z powodu zbieżności poglądów nie powinni oni byli przytulać byłego posła i sekretarza jednej z partii politycznych. Tym bardziej takiej, którą wyborcy wysłali w niebyt.

Póki co, zawsze kiedy widzę pana Czecha na łamach, pamiętam o tym że jego teksty nie do końca muszą wynikać tylko z przekonań, a chęci realizacji własnego interesu politycznego. Nawet jeśli jest byłym politykiem. Bo jak śpiewał klasyk, “Nie wierzę politykom”

Written by bogusz

wrzesień 10, 2007 @ 5:05 pm

Napisane w media, polityka

Odpowiedzi: 6

Subscribe to comments with RSS.

  1. ale skoro prasa bywa opiniotwórcza, a kształtować chce konkretne opinie, to może nie dzieje się nic niezwykłego

    teofil

    wrzesień 11, 2007 at 11:02 pm

  2. Mylisz się! Pan Czech dużo wcześniej niż polityką zajmował się dziennikarstwem. Widocznie słabo orientujesz się w terenie Intelektualisto. A cytowany tekst piosenki “nie wierze politykom” jest tekstem grupy Tilt, albo Brygady Kryzys (niestety nie pamiętam w tym momencie), czyli grup trochę politycznych…

    piet

    styczeń 22, 2008 at 4:00 pm

  3. 1. Co ma Brygada Kryzys / Tilt do tezy mojego tekstu?

    2. Jak zauważyłeś/aś, piszę o drodze od polityka z powrotem do dziennikarza. Ze jest wg mnie niemożliwa na poważnie. Nie zajmowałem się przejściem od dziennikarza do polityka, bo to zupełnie inna para kaloszy, i proces, na którym (przynajmniej w teorii) nie traci się na wiarygodności. Patrz przykłady Jarosława Sellina, Wildsteina, Walendziaka. Dlatego tez nie ma znaczenia, czy Czech wczesniej zajmował się dziennikarstwem.
    Przejscie do polityki to one way ticket. Czech wracajac na pozycje dziennikarskie z polityki, utracił wiarygodnosc jako dziennikarz, podobnie jak chocby Wildstein.
    I o tym piszę. A wycieczki personalne sobie daruj, nie robia na mnie wrazenia.

    bogusz

    styczeń 22, 2008 at 5:00 pm

  4. Myślę, że Wildstein, Sellin, czy Walendziak są bardziej adekwatni do tego artykułu…A Tilt i BK tak jakoś mi się przyplątało, chociaż myślę, że T.Lipiński przy okazji ostatniej kampanii stał się w jakimś sensie politykiem… (Może dlatego o tych zespołach wspomniałem…) Pozdro!
    ps. Fajna stronka…piszecie o ciekawych sprawach

    piet

    styczeń 22, 2008 at 5:31 pm

  5. Racja, Wildstein i Sellin pasują także, ale pisałem o Czechu, bo reprezentuje to samo zjawisko, a obawiam się, że podając przykłady wspomnianych postaci, nie powstrzymałbym niepotrzebnych złych emocji. Pzdr.

    bogusz

    styczeń 22, 2008 at 5:48 pm

  6. @piet:
    1. mysle, ze za nazwanie BK i Tiltu zespolami politycznymi Robert Brylewski nalezy ci sie klaps.
    2. ,,Nie wierze politykom” to piosenka Tiltu.
    3. udzial Tomka Lipinskiego w kampanii nie uczynil go politykiem. tak samo jak wisniewski nie stal sie politykiem grajac dla millera albo leppera. taka dola piosenkarza komercyjnego. raz gra dla tuska a raz na otwarciu biedronki w tolkmicku.

    zajac

    styczeń 22, 2008 at 5:54 pm


Napisz odpowiedź