dziurawcałym

zdrowy rozsądek. oczy i uszy szeroko otwarte. polityka. media. gospodarka.

Bystrzaki z DHL, czyli przesyłki w Bantustanie

z 7 komentarzami

Pisałem już o perypetiach, jakie czekają każdego, kto w naszym kraju chce sprawnie wysłać coś na drugi koniec Polski. Przygód ciąg dalszy – tym razem nie z Pocztą Polską, a firmą kurierską DHL, która zniszczyła przesyłkę, która – wydawałoby się – jest niezniszczalna.

 

Wysyłałem małą butlę ze sprężonym powietrzem. Taką, której używa się w paintballu. Niewielka, jakieś 20 cm długości. Przewidziana do ciężkiego użytkowania, biegania po lesie, czołgania się z nią po ziemi, etc. Wykonana z metalu i kewlaru. To materiał, z którego robi się kamizelki kuloodporne. Umieszczona w specjalnym, grubym i sprężynującym pokrowcu z neoprenu i gumy.   

 

Kurier z DHL przesyłkę wziął, skasował 40 zł i pojechał. Już pomijam żenujący fakt, że nie mógł wydać reszty i wzbogacił się ponadplanowe 50 gr, na które machnąłem ręką.

 

Bystrzaki z DHL zniszczyli butlę, robiąc w niej wgniecenie, rozwarstwiając kewlar. Przypominam, butla z mieszanki stali i kewlaru. Wytrzymuje ciśnienie ponad 300 atmosfer, ale fachowcy z DHL i tak dali jej radę. Mimo specjalnego ochraniacza grubości 1 cm, kilku warstw folii zwykłej i dwóch, włożonych jedna w drugą kopertach z bąbelkami powietrza.  

 

Nie mam pojęcia, co bystrzaki z DHL, które opiekowały się przesyłką, z nią robiły. Po takiej butli można przejechać samochodem, rzucić nią. Nie wiem, czy spowodowałbym takie uszkodzenie jak oni, nawet gdybym walił w przesyłkę 10-kilogramowym młotkiem.

 

Z kurierami mam jak najgorsze doświadczenia. Nie obchodzi mnie, że w kurtkach z logo DHL, UPS czy innej Stolicy chodzą bezzębne chłopki-roztropki. Jeszcze na długo przed tym, kiedy wszyscy pojechali do Irlandii, kurierzy mieli mnie za idiotę. Zaznaczam godzinę odbioru „po 18”, to zjawia się taki pod drzwiami o 11 rano i dzwoni na komórkę oburzony, że jesteś w pracy. Kiedy żądasz, żeby w takim razie dowiózł przesyłkę do biura, burzy się, nie ma czasu. Litujesz się nad głąbem i sam odbierasz przesyłkę na bazie kurierskiej wieczorem (dopłacając za paliwo poświęcone na dojazd), ale magazynier robi problemy, bo odrywamy go od „kryminalnych” w TV na portierni.  

 

Nie popuszczę DHL. Uszkodzenie butli sprawia, że cała nadaje się do wyrzucenia. Będę domagał się refundacji tak, jak za nową. O sprawie wie już Rzecznik Praw Konsumentów. Jeszcze będą mnie przepraszać i dadzą darmowy abonament mi, mojej rodzinie, dzieciom i wnukom.

 

Niniejszym kurierów na stałe włączam w mój osobisty poczet ludzkiego badziewia najgorszego sortu, do których zaliczam: handlarzy samochodami, ludzi z wszelakich warsztatów samochodowych, taksówkarzy, i wszelkich cwaniakowatych fachowców od kafelkowania, tynkowania i malowania.  

 

 

 

Written by bogusz

luty 22, 2008 @ 3:58 pm

Napisane w co nas wkurwia, ludzie

Odpowiedzi: 7

Subscribe to comments with RSS.

  1. Z Wrocławia na drugi koniec polski została wysłana paczka.Opakowanie w/g przepisów DHL.Zapłacone ubezpieczenie,bo kto wyśle dziś coś inaczej ,a jeszcze jak to jest prezentem dla dziecka.Efekt ciekawy.Przesyłka zniszczona ,a dokładnie mówiąc został wgnieciony róg paczki i róg wieży.Wgnieść narożnik wykonany z blachy razem z zabezpieczeniem ,pudełkiem,to chyba te paczki fruwają i komuś się zagapiło.10 kg gruchnęło o ziemię i mamy efekt prócz zniszczonego rogu uszkodzenie mechanizmu w cd na pięć płyt.Próba reklamacji wygląda bardzo uwłaczająco dzisiejszym standartom.Pani z działu obsługi miała zgodnie z informacją telefoniczną oddzwonić w ciągu 4-ech godzin aby przyjąć reklamację .Oddzwoniła po 29-ciu godzinach i na moją prośbę aby zadzwoniła
    ponownie za minutkę,bo jestem w banku milczy .;-)Próba kontaktu z kurierem aby złożyć reklamację wygląda jeszcze gorzej.Pierwszym razem nie miał druku reklamacji więc umówił sie na określoną godzinę w inny dzień.W umówiony dzień i o umówionej godzinie kuriera brak.Po kontakcie telefonicznym z kurierem dostałem wyjaśnienie ,że wyjechał pilnie do innego miasta. ;-( Teraz mnie już krew zalała .Po jaką cholerę płacę za ubezpieczenie przesyłki skoro wszyscy mają mnie w du… powiem w duszy .Druk reklamacji , wydrukowałem sobie sam i co mam zrobić skoro nikt się nie kwapi aby go przyjąć.Może to trzeba inaczej drodzy panowie klienci.W przypadku uszkodzenia przesyłki pobieramy druk ze strony DHL,drukujemy,wypełniamy.Wsadzamy sobie np. do kosza ,a za dwa złote idziemy sobie kupić butelkowe piwo aby ulżyć nerwom ,a butelką wybić sobie pomysł z wysyłaniem czegoś .Mniej nerwów i mniej kłopotów.Najgorsze jest to,że zgodnie z zawartymi informacjami telefonicznymi zostały złamane warunki umowne.
    1.skoro jest cztery godziny na kontakt ze strony działu reklamacji,to cztery godziny,a nie 29 i dalej cisza.
    2 .Jak sie z klientem umawiamy i mamy wyjazd ,to należy go wcześniej poinformować aby nie czekał jak słupek na polu ,bo to jest niżej krytyki.
    3.A najlepsze jest ,że po przeczytaniu regulaminu dochodzimy do wniosku,że i tak nikt nam nic nie zwróci ,bo pisze to jasno w jakimś paragrafie który można zastosować.

    Meritum sprawy.Jak masz coś do zawiezienia,to zawieś sam.Masz pewność,że jest szybko,taniej i bez kłopotów.Pozdrawiam klientów szanowanej firmy DHL.
    DHL które rzuca paczkami z busa na busa nie pozdrawiam

    zniszczona przesyłka/wieża sony, która miała być prezentem

    czerwiec 6, 2008 at 6:31 pm

  2. Tacy intelektualiści jak ty

    kogucik-kurka

    listopad 27, 2008 at 12:06 pm

  3. za takie komentarze dajemy bana – masz ostatnia szansę się poprawić.

    bogusz

    listopad 27, 2008 at 12:39 pm

  4. Tacy intelektualiści jak ty okazuje się że nie potrafią czytać, nie znają podstawowych praw fizyki oraz mają dwie lewe ręce.
    Otóż na odwrocie lp (listu przewozowego ) DHL drukuje regulamin którego niepiśmienni nie czytają bo za cięzko.
    Żaden kurier który ma swoją i tylko swoją trasę (rejon) nie pojedzie baranowi takiemu jak ty np ze śródmieścia na ochotę. Jego rejon ma np 1,5 x 3 km. Ma na nim ok 60-120 paczek do doręczenia na średnio 65 adresów. Robi również zbiory. Średnio 15. Oczywiście częsć adresów zbiorów i rozwozu pokrywa się jednakten człowiek biega a nie spaceruje. Wyjazd np na ochotę spowoduje nie licząc korków minimu 1 godz stratę. Doliczymy korki i nieznajomośc rejonu i zrobi się z tego nawet godzina więcej.
    Nie wolno mu tego robić bo 10 innych baranów napisze na tym forum że kurier nie zdążył dojechać!.
    Ale dziecko już wie że listonosz jak nie zastanie adresata to nie wraca za np 8 godzin bo ten też ma rodzinę i …….dzieci i własne życie.
    Wykupiłeś usługę dostawy terminowej w godzinach 17-22 ? Nie bo żałowałeś 36 pln netto a chcesz aby ten bezzębny bezczelny kurier przyjechał po 8 czy 10 godzinach w zamian za twój nieszczery również bezzębny uśmiech!

    Po drugie na portierni nie ma żadnego telewizora.
    Po trzecie paczki odbierane są z punktu przyjęć przesyłek gdzie również telewizora nie ma. Są za to kamery aby sfilmować takich bezczelnych chamów.

    Po któreś tam butle na sprężone powietrze odporne są na rozerwanie a nie na zgniecenie. Po czwarte butle nie do paint ballu nie są stalowe tylko aluminiowe bo taki baran nie dałby rady celować.
    Kevlar……….słyszałeś pewnie że kula go nie przebija ….a słyszałeś że ta sama kula łamie żebra i część ludzi jednak ginie p połamane żebra czasem wbiją się w płuco i gość się dusi? Kevlar nie jest twardy, odporny na zginanie a rozwarstwić jest go bardzo łatwo.

    Co do nie oddania reszty to już żenada…. ale zapytaj pierwszego sklepikarza czy poza kulturą i rzetelnością kupiecką coś, jakieś prawo nakazuje mu w każdej sytuacji posiadanie odpowiedniej liczby środków płatniczych na wydawanie reszty?
    Po prostu był wcześniej u 20 takich baranów jak ty i każdy dawał mu 50 zamiast 40 lub 100 zamiast 80 pln. Cała tajemnica.

    Ale przecież ten kurierzyna zadzwonił do ciebie na komórkę…..oddałeś mu kasę ? Zrobił to z własnych pieniędzy bo chciał żebyś dostał to swoje badziewie. Wydał na 1 min twoich wypocin 1pln a zarobił 2,20. Obrażaj go więc dalej!

    Podobno opakowałeś dobrze paczkę. Dopłaciłeś za tzw niestandard? Paczka nie jedzie wówczas sorterem tylko nosimy ją ręcznie. Sorter dobre urządzenie ale nie myśli. Jak idiota włoży zastawę stołową do cienkiego pudełka i nie dopłaci NST a drugi idiota wsadzi akumulator do drugiego pudełka i nie powie że to ADR to zaraz za talerzami po pochylni zsunie się akumulator. My wówczas mamy sprzątanie i trochę dobrego humoru bo już wiemy że nie było ubezpieczenia, NST, klient pewnie nie ma FV aby udowodnić wartość towaru. Najbardziej jednak nas śmieszy kompletne zaskoczenie WIELKIEGO klienta który sprzedał pole pod Łomżą, kupił M2 u nas i udaje biznesmena tylko z wiekimi oczami kiedy ogląda swoją paczkę.

    Pozdrawiam i życzę odrobinę samokrytycyzmu i logiki w myśleniu.

    kogucik-kurka

    listopad 27, 2008 at 12:42 pm

  5. Się uniósł kurierzyna. A paczki nadal obite przyjeżdżają.

    bogusz

    listopad 27, 2008 at 1:01 pm

  6. @kogucik-kurka: to wyjaśnij mi dlaczego kiedyś czekałem na kuriera dhl który miał odebrać paczkę dwa dni (pierwszego dnia przedział czasowy 10-18!!!), po tym jak się łaskawie objawił stwierdził po chamsku i wielce obrażony że on “nie ma obowiązku odbierania paczek od klientów”?? nie wspomne o tym, że o dodzwonieniu się do jakiegoś lokalnego biura nie było mowy żeby bezpośrednio z przełożonym porozmawiać.

    A co do butli od painta – są kewlarowe, kewlarowo-aluminiowe i aluminiowe. Mimo iż kompozyt nie jest odporny we wszystkich kierunkach, to jednak trzeba by się mocno natrudzić żeby zgnieść butlę. I myślę, że trzeba czegoś więcej niż zwykłego uderzenia żeby zgnieść butlę do painta. Tak żeby nie było – sporo takich butli miałem w rękach.

    i Tobie kolego k-k życzę samokrytycyzmu;)

    Szukis

    listopad 27, 2008 at 5:06 pm

  7. panie kogucik kurka, mam propozycję – ja dostarczę kewlarow butlę do paintballa, a ty ją rozwarstwisz – przecież to łatwe, jak twierdzisz. Zrób to, a ja stawiam ci szkrzynkę dowolnie wybranego napoju, choćby i chartreuse :)

    bogusz

    listopad 27, 2008 at 5:12 pm


Napisz odpowiedź