dziurawcałym

zdrowy rozsądek. oczy i uszy szeroko otwarte. polityka. media. gospodarka.

Szczyt głupoty

z 3 komentarzami

Dzisiejszy „Dziennik”, a konkretnie jego lokalny dodatek „Warszawa” pobił wszystkie rekordy debilizmu.

Pierwsza strona, tekst o wypadku Macieja Zientarskiego, który gnając 200 km/h w Ferrari walnął w słup wiaduktu. 200 kmh. W Polsce. Po polskiej drodze. W mieście. Na ulicy, która jest znana z tego, że jest dziurawa. Na której ograniczenia do 50 km/h powtarzane są co kilkaset metrów.  

 

Tytuł w „Dzienniku”: Zarząd Dróg Miejskich nie czuje się winny.

Dalej jeszcze weselej:

 

„kolejny śmiertelny wypadek w tym miejscu”

„dwa lata temu urzędnicy obiecywali, że mulda zniknie”

„ludzie ginęli, a ZDM się zastanawiał”

 

Autorzy, Marcin Przewoźniak i Mateusz Weber ani chwili nie zastanawiają się, czy może jazda 200 km/h po mieście nie jest głupotą. Lepiej automatycznie krytykować leniwych urzędników darmozjadów, niż zreflektować się, że może dobrze, że idiota za kierownicą walnął w słup, a nie w inny samochód, którym ktoś mógł wracać z pracy, może z dzieciakiem odebranym z wieczornego basenu lub całą rodziną z późnych zakupów w markecie. Dobrze, że nie zabił więcej osób ten idiota.

Written by bogusz

luty 29, 2008 @ 1:00 pm

Napisane w co nas wkurwia, ludzie, media

Odpowiedzi: 3

Subscribe to comments with RSS.

  1. Podciagnalbym pod to, co czesto widac w zachowaniach policjantow. Zle rozumiana solidarnosc zawodowa.
    Bo jezdzic tak jak pic, trzeba umic :D

    Lenny

    marzec 3, 2008 at 2:38 pm

  2. Hm… Próba zakamuflowania wpadki popularnych dziennikarzy? By czytelnikom umknęło w natłoku sugestii i obwinień, że wina leży po stronie kierowcy. Niezła próba.

    cutebellatrix

    marzec 3, 2008 at 8:37 pm

  3. Co mnie wkurwia? Hipokryzja Superexpressu, który chętnie zamieszcza zbliżenia ofiar wypadków, a przy okazji śmierci swojego dziennikarza udaje gazetę z zasadami.

    Jaro

    marzec 11, 2008 at 11:50 am


Napisz odpowiedź