Wiosenne przesilenie!
Uspokajamy wszystkich odwiedzających – brak aktualizacji nie oznacza, że zapomnieliśmy o “dziurze”. Mały ruch na stronie to wina galopujących wydarzeń. Dzieje się wiele, np. dziś Zając wspomniał, że najadł się tak, że nie mógł zmieścić się do Seicento.Druga część bloga jest tymczasem zajęta procesem zmiany pracy. Co ciekawe, odbywa się on w czasie pobytu na urlopie. Nie ma to jak się dobrze ustawić. W tzw. międzyczasie doszło do spotkania na szczycie, w realu, między M in Stockholm a Dziurą w Całym, gdzie przy szklance pilsnera ustalono zasady współpracy dwustronnej.Tymczasem obaj pisujący tutaj wybierają się na mecz Lecha Poznań z Odrą Wodzisław, czyli rycząco-wyjące doświadczenie na 20 tys. ludzi. A raczej wiary, tej, bo rzecz będzie w stolicy Wielkopolski. Gdzies miedzy tym wszystkim jest perspektywa kilku dni przy grillu, w szafce czeka zacna whisky z wolnocłowego, a gruntownego przeczytania domagają się “Nauczka” Żakowskiego, “Rakiem” Umberto Eco i dokończenie “Co to są sepulki” Orlińskiego.
Do tego kuszą takie rzeczy jak “Wyprawa w 20-lecie”, czyli wystawa podsumowująca polską sztukę 1919-1939 r., na której są między innymi takie perełki:

Do tego za oknem słońce, i więcej niż 10 stopni. Nie ma co tu siedzieć :)
Do przeczytania niebawem.

zapomniales, dziubdzilku dodac, ze ja tez zmieniam prace i tez mam urlop hehe :)
zajac
marzec 31, 2008 at 10:55 am