Między słowami
Szczęka mi odpadła, kiedy przeczytałem zapis rozmowy Lecha Kaczyńskiego z Radkiem Sikorskim. Najpierw było śmiesznie, ale tylko przez chwilę.
Kaczyński uporczywie dopytywał się czy Sikorski jest tlumaczem, czy tłumaczył rozmowę telefoniczną Tuska o tarczy antyrakietowej. Prawdopodobnie pytał o to, bo podejrzewał że Sikorski tłumacząc mógł zmieniać treść wypowiedzi. Takie podejrzenie może zrodzić się tylko w paranoicznej głowie kogoś, kto w ząb nie zna obcego języka i podejrzewa że ktoś może spłatać mu tłumaczeniowego figla. Być może według Kaczyńskiego w takich rozmowach wszystko zależy od tłumacza. Może rzeczywiście sztaby doradców czuwających nad takimi rozmowami nic nie mają do powiedzenia a tłumacze są szarymi eminencjami światowej polityki? Czyżby kolejny układ? Jego demaskowanie na globalną skalę pewnie nie powiedzie się, bo Anna Fotyga, prezydencki spec od transalacji, też ma językowe lekcje do odrobienia (pamiętacie „hardcore negotiators”?).
Inna sprawa to sam wyciek zapisu rozmowy. Prowadzono ją w antypodsłuchowej komnacie Biura Bezpieczeństwa Narodowego, miejscu – teoretycznie – najbezpieczniejszym z bezpiecznych, skąd nic nie ma prawa się wydostać. I co? Mamy stenogram w gazecie. Czy skoro tak tajne sprawy wyciekają na zewnątrz, nasze państwo jest bezpieczne? Prawdopodobnie złamano tu prawo. Czy ktoś za to odpowie? Ciekawie pisze o tym Internetowy Obserwator Mediów.

znakomity przykład paranoi umysłowej oraz klimatu panującego w kartoflanym pałacyku…
jak to ponad 20 lat temu śpiewał TILT:
Każdy się boi swojej paranoi
Każdy się boi tego co sobie sam uroi
Każdy się boi nie wiadomo czego
Każdy się boi siebie samego
Nie ma już nikogo kto by dobrze się czuł
Każdy sobie kopie głęboki, czarny dół
Każdy buduje na około siebie mur
Każdy się czuje jak osaczony szczur
zajac
lipiec 19, 2008 at 8:42 am
[...] Original post by bogusz [...]
Inwestycje » Blog Archive » Między słowami
marzec 30, 2009 at 9:33 am